Blair Witch Project to amerykańska produkcja z 1999 roku. Film opowiada o trójce młodych ludzi,którzy pewnego razy wybierają się do lasu, aby sporządzić dokument. Tematem kręconego przez nich materiału, jesthistoria wiedźmy z Blair. Uzbrojeni są w kamerę, którą rejestrują wszystkie zdarzenia. Początek filmu zapowiada się bardzo obiecująco. Najpierw jesteśmy świadkami, zeznań mieszkańców zamieszkujących rzekomo okolicę Blair. Następnie akcja przenosi nas do lasu, gdzie kiedyś żyła wiedźma.
Głównym atutem filmu jest wprowadzenie nowego sposobu kręcenia filmu, tzn. nie przez operatorów, lecz samych aktorów. Ten element daję nam wrażenie, jakbyśmy także byli tam, wraz z bohaterami. Ta niemłoda już produkcja, urzeka swą prostotą, co jeszcze bardziej działa na widza.
Sceny, które dzieją się bezpośrednio w nocy, wprowadzają widza, w coś na wzór transu. Oglądający, wpatruję się ciągle w małe źródło światła, które daję kamera i nasłuchuje uważnie dźwięków dochodzących z lasu.
O plusach filmu już powiedziałem, więc czas teraz na minusy. Główną wadą produkcji jest to, że czasami staję się po prostu nudnawa. Dla kinomana, który gustuję głównie w filmach akcji, ten film będzie klapą. Kolejną słabszą stroną tej amerykańskiej produkcji jest gra aktorów. Choć przeważnie jest dobra, to w pewnych momentach po prostu zawodzi, wydaję się wymuszona i nienaturalna.
Podsumowując, powiem tylko, że każdy fan kina grozy musi obejrzeć Blair Witcha, który wprowadził ciekawy i dynamiczny system kręcenia akcji, wykorzystany później np. w hiszpańskim [REC]-u, czy Paranormal Activity. Szczerze polecam ten horror, choć jego "fajność" zależy tylko od tego, czego oczekuję widz.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz